wtorek, 22 grudnia 2015

✿Świąteczny TAG

5 komentarzy:
Hejka słoneczka, jak tam u was? Posty dalej nie są dodawane regularnie ale no cóż, wszystko przez to że nauczyciele stwierdzili, że wszystkie sprawdziany pozaliczamy sobie przed świętami, żeby mieć spokój na święta, plus do tego doszła jeszcze tona poprawek, bo po co się uczyć na 1 termin:)))))))))) No cóż nie ważne, mam nadzieję, że w końcu wszystko będzie super po nowym roku. 
W dzisiejszej notce mam TAG świąteczny. Niektóre pytania wymyśliłam sama, innymi zainspirowałam się z innych blogów. 

✿Ulubiony świąteczny film?
Typowo: Kevin, Grinch, To właśnie miłość.
✿Ulubiona świąteczna piosenka?
Mariah Carey All I Want For Christmas Is You i Ariana Grande Santa Tell Me
✿Zapach kojarzący się ze świętami?
omg, jest ich tak dużo że sama nie wiem. Chyba najbardziej przychodzi mi do głowy zapach mandarynek i pieczenia placków.
✿Ulubione wypieki świąteczne?
Pierniczki i ciasteczka wszelkiej maści!
✿Ulubione danie z kolacji wigilijnej?
Moja odwieczna miłość - pierogi ruskie.
✿Choinka sztuczna czy żywa?
Żywa, ale w domu mamy sztuczną.
✿Dekorujesz swój pokój na święta?
Wieszam tylko lampki na karniszu.
✿Bez czego nie wyobrażasz sobie świąt?
Kiedyś bez śniegu, ale to już tylko odległe wspomnienie z przeszłości:( Teraz wydaje mi się że po prostu bez rodziny.
✿Wymarzony prezent?
Bilet na koncert idola, duh.
✿Spędzasz święta w domu czy wyjeżdżasz?
W domu.
✿Posiadasz kalendarz adwentowy?
Nie, nigdy nie byłam dobra w tych klockach haha. Kalendarz zwykle był zjadany po 1 dniu albo znajdywany w styczniu ze zjedzonymi 2-5 czekoladkami, ups.
✿Odliczasz dni do świąt?
Odliczam ale nie tak że "OMG JESZCZE X DNI DO ŚWIĄT ASDFGHJHKL" tylko bardziej "o za x dni święta", no.

Więc tak oto, macie zestaw 12 pytań i 12 odpowiedzi, tyle co potraw wigilijnych i apostołów!(to nie było zamierzone, nie wiem o czym wy gadacie pf)

✿✿✿

Misie moje kochane patysie królisie. Chciałam wam życzyć Wszystkiego najlepszego z okazji tych Świąt, żeby ten czas był spędzony z waszymi super rodzinkami, żeby na kolacji wigilijnej wydarzyła się jakaś zabawna sytuacja (o której napiszecie mi w komentarzach bo kocham czytać takie rzeczy), żebyście dostali wasze wymarzone prezenty, żeby wasza ((ukryta)) miłość zadzwoniła do waszych drzwi z jemiołą nad głową, więcej gorących czekolad, kocyków, cynamonu, mandarynek i goździków. Żeby w waszych jabłkach była parzysta liczba pestek i innych takich rzeczy które można sobie wywróżyć. Nie wiem czego jeszcze życzyć, bo w tym najlepsza nie jestem. Po prostu Najlepszego!

xoxo, wiki✿

niedziela, 6 grudnia 2015

☆ Pomysły na świąteczne prezenty

2 komentarze:


Dobry wieczór!
Miło znowu napisać coś na blogu, ostatnio przez szkołę całkowicie zapomniałam o jego istnieniu, ale wracam (squad też). Przez ostatnie tygodnie skupiłam się głównie na moich ocenach, jednak w przerwach między nauką, myślałam o jednym: ŚWIĘTACH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111
Nareszcie można już kupić kalendarz adwentowy, zapalić świąteczne świeczki, a pokój obwiesić lampami. Jak co roku trzeba zdecydować się na to co chcemy dostać, ale też na to co kupimy. Jestem kiepska w dawaniu prezentów niespodzianek, zawsze mam wrażenie że drugiej osobie nie spodoba się prezent który wybrałam (chociaż tak jeszcze nigdy się nie stało). Zdaje sobie sprawę z tego że nie tylko ja jestem sierotką Marysią w tych sprawach, więc stworzyłam listę prezentów, które kupiłabym swoim bliskim i znajomym.
                                                             PŁYTY
Polecam wam podejście do stoiska w empiku gdzie wszystkie płyty są za 20 zł lub 30zł , nie są złe, możecie znaleźć naprawdę fajne płyty znanych wokalistów np. Beyonce, Coldplay.
Co jakiś czas w biedronce pojawiają się się płyty w pięknych cenach, ten czas powrócił i przez najbliższe tygodnie znowu będą dostępne na sklepowych pułkach. http://www.biedronka.pl/pl/muzyka-30-11

                                                             KSIĄŻKI
Tutaj polecę merlin, albo po prostu waszą lokalną księgarnie, warto sie przejść i zobaczyć bo z okazji świąt często książki są przeceniane. Jeśli mieszkacie w większym mieście, warto poszukać w internecie czy  istnieje gdzieś komis książek używanych, często łatwo znaleźć tam niedrogie książki w całkiem dobrym stanie, niektóre wyglądają na nigdy nieczytane.
                                                               
                                                           ŚWIECZKI
Uwielbiam świeczki, może tu nawet pasuje kocham bo naprawdę są cudowne. Można znaleźć je dosłownie wszędzie, w różnych zapachach, kolorach, dosłownie możemy wybierać co chcemy. Jeśli znacie kogoś kto uwielbia święta może warto zainwestować w świąteczne świeczki? Np. http://home-you.com/pl/salon-swiece/167016171-komplet-swiec-gifts-5901162471149.html
                                                           KOCYKI
Kocham kocyki i jestem pewna że ktoś kto to czyta choć trochę podziela moje uczucia co do nich. Polecam wam bardzo te z pepco, nie są drogie, a super mięciutkie, fajne na prezent.

To tyle na pierwszą część pomysłów na świąteczne prezenty. Mam nadzieje że jest wam cieplej niż mi.
Wesołych mikołajek,
 ☆ Wika

niedziela, 29 listopada 2015

♡ DIY - jak zrobić świeczkę?

Brak komentarzy:
Hejka kochani,
ten post miałam dodać już wieki temu i bądźmy szczerzy, nie wiem do końca dlaczego tego nie zrobiłam. To po części wina szkoły jak i mojego lenistwa, ale przejdźmy już do rzeczy. Pare tygodni temu bardzo mi się nudziło no i przeglądając youtube wpadłam z siostrą na różne DIY.
No i o tym będzie post.
Wiem, że równie dobrze możecie tak jak ja, włączyć sobie yt, ale skoro już ktoś z Was natknął się na tego bloga to może post go zainteresuje:)

Jak zrobić świeczkę?
Tak naprawdę to wcale nie jest trudne. Jakby było chociaż trochę skomplikowane, nie udałoby mi się, a jednak jest!

Co nam będzie potrzebne?
♡bezbarwny wosk
najlepiej resztki starych świeczek, jak to w moim przypadku było
♡knot i blaszka
♡kredki świecowe
taki kolor, jaki ma mieć Wasza świeczka
♡naczynie
myślę, że najlepsze będzie z grubego szkła, wtedy nie pęknie. Albo ja dramatyzuję.
♡garnek
♡kubek
♡olejek zapachowy

No i możemy przejść do sposobu wykonania:

Krok pierwszy to rozdrobnienie wosku i wsypanie go do kubka.
Następnie bierzemy garnek z wodą, gotujemy ją, a kiedy będzie już gorąca wkładamy do niej kubek z woskiem i czekamy aż się roztopi.
Po roztopieniu wosku wyciągamy kubek i dodajemy do niego pokruszoną kredkę świecową i mieszamy razem z woskiem. Jak się domyślacie, wosk zdąży już troszkę zastygnąć, więc wkładamy kubek z powrotem do wody i mieszamy, czekając aż rozpuści się ponownie.
W międzyczasie bierzemy naczynie do którego chcemy przelać wosk i przyklejamy do spodu blaszkę z knotem.
Po rozpuszczeniu naszego kolorowego wosku dodajemy do niego kilka kropelek olejku zapachowego i zawartość kubka przelewamy do naczynia z knotem.
Teraz pozostaje nam tylko czekać, aż wosk wystygnie i nasza świeczka będzie gotowa:)
Tak wyszła moja pierwsza, mam nadzieję, że wasze będą ładniejsze

Życzę powodzenia każdemu kto spróbuje i miłego dnia:)

Karolina♡



sobota, 21 listopada 2015

✿Graficzna Podróż & Twój Dziennik - recenzja książek (KONKURS)

6 komentarzy:
Cześć misie. Wybaczcie, że w ostatnim czasie posty nie są dodawane regularnie (pewnie nawet nikt nie zauważył, bo nie sądzę żebyśmy miały jakichś stałych czytelników). No cóż, może już w przyszłym tygodniu wszystko wróci do normy. W dzisiejszej notce mam dla was 2 recenzję: "Graficzna podróż" Eda Sheerana i Phillipa Butaha oraz "Twój dziennik. 12 nowych lekcji i myśli na każdy dzień" Reginy Brett. A na końcu mam dla was konkurs, w którym do wygrania będzie jedna kopia "Graficznej podróży". Miłego czytania!


✿Gdy tylko się dowiedziałam, że Ed wyda książkę, oszalałam. Gdy okazało się, że będzie to autobiografia, oszalałam jeszcze bardziej. A potem, gdy dowiedziałam się, że będą tam rysunki Phila, już całkiem zwariowałam. Nie mogłam się doczekać, kiedy dostanę to cudeńko w swoje ręce. Gdy w końcu przyszła do mnie paczka, cieszyłam się jak dziecko na święta. Olałam to, że następnego dnia miałam sprawdzian z biologii i zaczęłam czytać. Książka strasznie mi się podoba, uśmiechałam się do niej jak głupia, albo miałam łzy w oczach ze wzruszenia. Ogółem książka ta opowiada o tym, w jaki sposób Edowi udało się dostać tam, gdzie jest. Nie jest to historia typowej gwiazdy, albo też jakiejś gwiazdy, która poszła do talent show i tam ją pokochali. Pokazuje, że droga do sławy nie wygląda jak ścieżka usłana kwiatkami i gwiazdkami, ale trzeba pokonać wiele przeciwności losu. Nie chcę opisywać zbyt wiele, no bo kto kupi książkę jak będzie wiedział, co tam się znajduje? Chciałam jeszcze dodać, że rysunki Phila są świetne, jest on cudownym artystą. Cieszę się, że to właśnie on zajmuje się szatą graficzną, ponieważ nikt nie potrafi robić tego, jak on. 

✿O Reginie Brett chyba większość fanatyków książkowych nowości słyszał. Teraz powraca z nową książką, "Twój dziennik". Na początku myślałam, że będzie to zwykła, motywująca książka. Ale gdy tylko ją otworzyłam, od razu zmieniłam zdnaie. To serio jest dziennik, na każdy dzień roku, w którym można pisać. Przy każdym dniu jest uroczy, motywujący tekst. A na początku każdego miesiąca jest jakaś lekcja, która (być może) zmieni wasze życie. Przyznam się, że nie przeczytałam jeszcze żadnej z tych lekcji, ponieważ czekam na początek 2016(który jest tka blisko, że to aż przerażające!). Więc nie mogę tak naprawdę zrecenzować jej, ponieważ nawet nie zaczęłam jej czytać. Ale gorąco ją polecam, ponieważ wiem, że jest to jeden z moich must-have'ów na 2016!! Pewnie nie będę w tym dzienniku pisać rzeczy typu "sprawdzian z matmy", ale myślałam nad tym, żeby pisać codziennie każdą, nawet małą rzecz która mnie uszczęśliwiła lub zainspirowała. 

Kończę już moje wywody i przechodzę do części, na którą wszyscy czekali. *werble* Więc, mam dla was MIKOŁAJKOWY KONKURS, w którym jest do wygrania 1 kopia "Graficznej podróży" autorstwa Eda Sheerana i Phillipa Butah! Okej, więc może teraz zasady.
1. Zaobserwuj bloga kittens & marshmallows (po lewo).
2. W komentarzu napisz, która piosenka Eda jest dla ciebie najważniejsza, i dlaczego. 
3. W komentarzu napisz też swój email.
Na zgłoszenia czekamy do 30 listopada do godziny 23:59, a zwycięzcę wybierzemy 3 grudnia, żeby książka przyszła na mikołajki! 
Zapraszam do brania udziału, mam nadzieję, że będzie wiele zgłoszeń :) No to do następnego, 

xoxo, wiki✿

wtorek, 17 listopada 2015

☆ Już nie taka piękna jesień

1 komentarz:
Czas mija szybko, zdecydowanie zbyt szybko. Jeszcze dwa tygodnie za oknem trwała piękna jesień, a dziś pozostały po niej tylko nieliczne, zadeptane już liście. Ostatnie wydarzenia pokazały nam jak szybko może zmieniać się nasze otoczenie i jak niebezpieczne może być wieczorne siedzenie w kawiarni czy wracanie z wakacji.
Nie jest to post tak jak każdy inny, jego przesłaniem jest jedno. Doceńcie swoje życie, nie macie drugiego.  (A Mówi wam to osoba która przez 3/4 swojego życia krytykuje otaczający świat)

A teraz po krótkim, ale smutnym wstępie, przechodzimy do tej milszej części.
W ostatni piątek premiery miały dwie płyty (pewnie jeszcze jakieś też ale skupiamy się na dwóch).
Made In The A.M (http://www.empik.com/made-in-the-a-m-one-direction,p1116592979,muzyka-p) i Purpose (http://www.empik.com/purpose-pl-bieber-justin,p1117948139,muzyka-pl).
Która z nich jest lepsza?
Osobiście wole płytę One Direction, jednak obie płyty są wyjątkowe, zdecydowanie wyróżniają się na tle poprzednich, są dużo poważniejsze, taka muzyka trafie więc nie tylko dla nastolatek.
                                                            One Direction- Perfect


                                              
                                                             Justin Bieber- Purpose



A wy co myślicie o tych albumach? Macie swoje ulubione piosenki? Dajcie mi znać w komentarzach.
Spokojnej nocy
wiki ☆

czwartek, 5 listopada 2015

✿Aplikacje ułatwiające życie

3 komentarze:
hejka misie, w dzisiejszym poście chciałabym podzielić się 5 aplikacjami, które ułatwiły mi życie.
niektóre z nich używałam już od bardzo dawna, a inne pobrałam ze 3 dni temu, ale już się w nich zakochałam! nie będe przedłużać, bo wiem że to jest nuudne, więc przejdźmy do rzeczy.

✿✿✿

✿Duolingo
Duolingo to aplikacja, dzięki której możecie nauczyć się języków, których macie mnóstwo do wyboru. Jest m.in. hiszpański, angielski, niemiecki, francuski... Jest ich naprawdę wiele. Nie podoba mi się tylko to, że języków innych niż angielski, musisz się pouczyć po angielsku. Trochę to kiepskie, kiedy ktoś nie jest orłem w angielskim, ale jeśli umiecie podstawy, to powinniście sobie poradzić. Aplikacja ta to w sumie same gry językowe, jest podzielona na parę(naście) lekcji. To świetny sposób na zabicie nudy, a przy tym można się trochę poduczyć. I do tego - co chyba najważniejsze - aplikacja ta jest kompletnie darmowa! Nie trzeba płacić nawet za usuwanie tych wkurzających reklam, co jest wielkim plusem. Minusem jest to, że potrzeba WiFi, żeby ta aplikacja działała.

✿Lumosity

Dzięki Lumosity możecie poprawić swoją pamięć, uwagę, skupienie i wiele innych. Na początku aplikacja bada to, czego potrzebujesz najbardziej, a potem tworzy ci spersonalizowany program, który trenuje twój umysł. Jest to po prostu skupienie małych gierek, które z pozoru są banalne i głupie, ale po jakimś czasie zauważymy różnice m.in. w zapamiętywaniu rzeczy na lekcje. Jest to naprawdę fajna aplikacja, ale ma również swoje minusy. Na pozór aplikacja ta jest darmowa, ale gdy już ją pobierzesz to okazuje się, że wiele funkcji jest zablokowanych i żeby je odblokować trzeba płacić.

✿Calm

Calm to aplikacja, dzięki której można nauczyć się medytacji, panowania nad sobą, poprawienia snu i zrelaksowania się. Na początku rozpoczyna się siedmiodniowy program, a później macie do wyboru wiele innych programów. Wystarczy tylko wybrać, na czym wam najbardziej zależy. Dzięki tej aplikacji dodwiecie się, jak ważna w życiu jest medytacja. I nie martwcie się, to nie ma nic do czynienia z religią czy przekonaniami. Calm po prostu pomaga się uspokoić. Niestety, nie jest darmowe - jedyna darmowa rzecz, to właśnie ten siedmiodniowy program, jeśli chcecie poszerzyć swój program medytacji trzeba zapłacić. 

✿Forest

Jedna z moich ulubionych, a zarazem najbardziej znienawidzonych aplikacji. Chodzi w niej o to, że ustawiacie sobie czas, na ile chcecie mieć zablokowany telefon. Jeśli jest to krótko, np. 10 min, to wyrasta wam tylko krzaczek, a jeśli 1h to już drzewko! Pewnie teraz się zastanawiacie, jaki krzaczek? Jakie drzewko? Już wyjaśniam. Jest to wirtualny lasek, którego ty jesteś twórcą. Chodzi o to, żeby skupić się na swojej pracy, nauce czy zadaniu domowym. Oczywiście można przerwać tą blokadę, ale chyba nie chcesz zabić swojego drzewka? Mnie na początku strasznie kusiło, wyzabijałam parę drzewek, lecz z czasem zabijanie drzewek stało się dla mnie cięższe niż niekorzystanie z telefonu. Można? Można. 

✿Google Fit
Google Fit to aplikacja która liczy ile kroków przeszłeś, kalorii spaliłeś, ile kilometrów pokonałeś i w jakim czasie. Na początku może wam się wydawać - tak jak mi - że to kompletnie niepotrzebne. Ale jak tylko ją pobrałam, to mnie to zmotywowało do biegania i spacerowania, ponieważ koniecznie chciałam pobić ten cel np. 6 000 kroków. Czasami mi się udawało, a czasami nie. No ale cóż, co zrobisz. Ta aplikacja jest idealna dla osób, które chcą zrzucić na wadze, lub po prostu chcą być fit.

✿✿✿

To by było na tyle. Napiszcie mi w komentarzach, która wam się najbardziej spodobała. A może którąś pobraliście? No i jeśli jeszcze znacie takie fajne aplikacje, które ułatwiają życie to podzielcie się ze mną, ponieważ mam teraz bzika na punkcie tych aplikacji!

xoxo, wiki✿

środa, 4 listopada 2015

♡ Idole

Brak komentarzy:
Hej babies, na poczatku chcialabym powiedzieć wam, że post mialam zamiar dodać wczoraj, a powinnam to zrobić przedwczoraj, ale z braku czasu niestety pojawia się dopiero dzisiaj. Tak więc wczoraj wieczorem wybrałam się z koleżankami na film Eda Sheerana (którego recenzję znajdziecie w jednym z postów poniżej) i było to właściwie główną inspiracją do tego o czym dzisiaj napiszę.
A więc post będzie tym, jak bardzo idole są ważni dla wielu z nas. Niektórzy po prostu kochają ich twórczość, jednak zdarzają się przypadki w których idol to jedyny powód do życia, jedyna osoba która potrafi wywołać uśmiech. Siedzimy z telefonem lub laptopem i czekamy na jakiekolwiek powiadomienie z facebooka/twittera/tumblra/instagrama/youtube/vine czy jakiegokolwiek innego portalu. Mając pełną świadomość tego, że tak na prawdę ich nie znamy, no i raczej nie poznamy, nadal poświęcamy im bardzo dużo naszego czasu, nie tylko stalkując ich ale też starając się żeby chociaż w najmniejszym stopniu nas zauważyli. Każda osoba należąca do jakiegoś fandomu na pewno zastanawiała się wiele razy jak mogłoby przebiec jej spotkanie z idolem. Nie mówiąc już o tym, że każdy z nas z całego serca chciałby, żeby do tego doszło. Jeżeli Wasz idol jest piosenkarzem/ gra w zespole etc, myślę, że wtedy na pewno istnieje jakaś okazja żeby go spotkać. Najgorzej jest niestety kiedy ogłosi trasę, ale nie pojedziesz bo twoi rodzice nie chcą cię puścić, albo nie masz jak dojechać (chociaż myślę, że to jeden z najmniejszych problemów, można zawsze do kogoś dołączyć), nie masz pieniędzy albo wyprzedają bilety. Sama ostatnio miałam podobną sytuację, a dokładniej, było tak, że wszystko miałam idealnie zaplanowane, tylko trzeba było zamówić bilety ale kiedy wróciłam do domu ze szkoły okazało się, że zostały już wyprzedane. Jakby tego było mało, nie udało mi się od nikogo ich odkupić. Chciałabym, żebyście mimo takich sytuacji nie tracili nadziei na to, że ich spotkacie, bo jeśli nie teraz to może uda się w przyszłym roku, na kolejnej trasie, kiedyś na pewno. Wierzę w Was, zasłużyliście na to w stu procentach.

Okej, tbh napisałam ten post bez konkretnego celu, po prostu miałam ochotę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na ten temat.

Ps. Piszcie w komentarzach o czym mogłabym dodać kolejny post, bo kończą mi się powoli pomysły, możecie się też pochwalić kto jest waszym idolem:)

Wydaje mi się, że to by było na tyle (dodałam zdjęcie mojego słoneczka, Troye Sivan gdyby ktoś nie znał).


Miłego dnia, Karolina♡

sobota, 31 października 2015

✿Girl Online w Trasie - przedpremierowa recenzja książki

Brak komentarzy:
Cześć ziomeczki, to znowu ja!!
Dzisiaj w takim extra poście(bo normalnie to ja powinnam dodawać w czwartki co 2 tygodnie, ale co tam) chcę się podzielić moimi przemyśleniami, na temat książki "Girl Online w Trasie" autorstwa Zoe Sugg, znanej też jako Zoella. Kim jest Zoe, pewnie większość z was wie, ale jeśli nie, to odsyłam do jej bloga i kanału na youtube

Girl Online w Trasie to kontynuacja bestsellerowej powieści Girl Online autorstwa vlogerki Zoe Sugg.
Penny towarzyszy swojemu chłopakowi, gwiazdorowi rocka Noah, podczas jego europejskiej trasy koncertowej.

Pewnie ktoś z was jeszcze nie przeczytał(co z wami nie tak?!) pierwszej części, więc postaram się pisać w miarę niespojlerowo.

Od razu mówię, że Zoe się spisała. I z pierwszą i z druga częścią. Jestem pewna ż ewy - tak samo jak ja - nie spodziewacie się niczego "dobrego" od jakiegoś tam youtubera, który cudem zdobył masę fanów. Książki Zoe są naprawdę kawałem dobrej roboty.


Pierwsza książka strasznie mi się podobała, była to urocza, lekka książka o perypetiach niezdarnej nastolatki, która poznała miłość swojego życia. Wszystko to doprawione Nowym Jorkiem w środku zimy, atakami paniki, anonimowym blogiem i różnymi tajemnicami. Girl Online w Trasie też mnie zauroczyła, ale szczerze mówiąc - nieco mniej. Zoe ma dosyć specyficzny styl pisania, wszystko jest przeurocze i kochane, nawet Noah, który uchodzi za chłopaka-ideał, który nigdy się nie wkurza i stara się wszystko robić tak, by Penny się uśmiechała. Jedni powiedzą, że to bardzo urocze (i że to ideał!) a reszta, że to ciota i pantoflarz. Ja w sumie jestem pośrodku - raz byłam jak "Omg Noah to takie urocze!",  a potem jak "Czy ty masz jaja człowieku?" więc no. Mimo tej całej uroczej otoczki, to książka jest świetna, jest tam poruszanych wiele ciekawych wątków i są różne dramy! Ta książka jest wręcz wypełniona przeróżnymi dramami, których nawet w fanfictions nie czytaliście! Zdradzę wam jeszcze, że moją ulubioną postacią jest Larry - nie powiem wam kim on jest i co robi, sami się dowiedzcie! Na koniec chciałabym jeszcze dodać, że rzeczy które są zamieszczone przez Penny, w jej blogu, naprawdę trafiają do mojego serca. Jej postać jest mi bardzo bliska, bo nawet wyglądamy tak samo. Obie mamy rude włosy(no dobra, może ja nie mam "truskawkowego blondu", ale dużo ludzi uważa mnie za rudą dziewczynę), piegi, i jesteśmy tak niezdarne, że to aż przykre. Myślę, że mogłabym się z nią zaprzyjaźnić.
"Penny, nie jesteś księżniczką, tylko królową. A królowe jedzą na śniadanie croissanty z gorącą czekoladą, więc musimy je natychmiast znaleźć."
 To mój ulubiony tekst z całej książki, wypowiedziany przez Elliota. Właściwie to nie wiem dlaczego, może dlatego, że chciałabym jeść na śniadanie croissanty z gorącą czekoladą? A może chciałabym być królową?(jestem nią, duh)
Girl Online w Trasie pokazuje jak bardzo jeden przyjaciel może się poświęcić dla drugiego, to, że nie zawsze powinno się ufać osobom, o których myślimy, że sa niezawodne.
Książce dam ocenę 9/10, ale tylko dlatego, że nie podobało mi się to idealizowanie Noah :)

Do następnego, xoxo, wiki✿

piątek, 30 października 2015

☆koncerty

1 komentarz:
Wszystko o koncertach (poradnik dla początkujących koncertowiczów)


Wiele razy dostaje wiele pytań dotyczących koncertów, postanowiłam wiec zebrać je wszystkie tutaj i odpowiedzieć najdokładniej jak tylko potrafię.
(Zadawajcie pytania pod notka, będzie ona co jakiś czas aktualizowana)


Czy mogę zabrać ze sobą picie na koncert?
Niestety na 99% koncertów posiadanie własnego picia jest zabronione. Mimo wszystko warto wsiąść ze sobą wodę, ciężko jest przewidzieć ile czasu zajmie nam kolejce, zawsze może zrobić nam się słabo.

Czy warto pojechać na koncert jeśli jedzie się samemu?
Zdecydowanie tak, nawet jeśli jest to koncert za granica. Bardzo ciężko znaleźć większe wydarzenie w Europie na którym nie pojawialiby się jacyś Polacy. Jeśli naprawdę nie chcesz byc sama zacznij szukać, nie bój sie do nikogo napisać, nikt cie nie zje. Nawet jeśli będziesz sama, to może lepiej dla ciebie, możesz wygłupiać się jeszcze bardziej, przecież nikt cie nie zna!

Czy strony takie jak viagogo są bezpieczne?
Samo viagogo jest, mimo wszystko bilet lepiej kupić na stronie oficjalnej jeśli taka możliwość jeszcze istnieje. Jakie są wady viagogo? Nie masz pewności czy bilet na 100% przyjdzie no i czy będzie prawdziwy, jeśli takie coś się wydarzy strona oddaje nam pieniądze, ale chyba nie muszę pisać jak straszny zawód spotkałby każdego z nas przy takiej sytuacji. Ja sama zamawiałam bilety z viagogo raz i raczej nie planuje zrobić tego w najbliższej przyszłości. Dlaczego? Moje bilety na koncert przyszły krótko przed koncertem (mimo ze zamówiłam je długo przed koncertem), ciężko było wiec znaleźć dobry hotel i zaplanować wszystko na ostatni guzik, co jeszcze, moje bilety różniły się od innych, do dziś nie jestem przekonana co do ich autentyczności, ale na koncert udało mi się wejść wiec nic złego się stało.

Ile kosztuje koncert i wszystko z nim związane (podróż, jedzenie itd.)?
Bardzo ciężko powiedzieć, wszystko zależy od cen biletów i od tego czy koncert odbywa się w naszym kraju czy innym miejscu. Wiadomo ze lepiej zarezerwować samolot dużo wcześniej (tańsze bilety), zabrać ze sobą trochę jedzenia (zawsze się przydaje) i dobrze przeszukać oferty hoteli (np. przez hrs itd.) Bez względu na to czy jest to koncert w kraju czy za granica, przygotujcie się na to ze będziecie musieli w niego trochę zainwestować. Jeśli koncert odbywa się np. w Berlinie, warto pojechać polskim busem, bilety są dużo tańsze niż te na pociąg czy też samolot.

Czy muszę mieć dorosłego opiekuna?
Jeśli jesteś bardzo młoda to oczywiście tak. Na większość koncertów samemu można wejść od 13-14 lat (byłam na jednym gdzie można było od 12), jeśli ma sie zgodę rodziców. Zgody do wydrukowanie są dostępne w internecie na stornach imprezy, jeśli jednak takiej zapomnicie, najprawdopodobniej nic się nie stanie, mi żadnej nigdy nie sprawdzili.

Czy muszę mieć ze sobą jakiś dowód tożsamości?
Tak, będzie ci potrzebny jeśli będziesz musiała udowodnić ile masz lat. (Najlepiej jeśli jest to dowód albo paszport, ale szkolna legitymacja też powinna przejść)

Co warto mieć przy sobie na koncercie?
Power bank, ładowarkę, telefon, wodę, pieniądze, paszport (lub dowód itd), zapisane na kartce numery rodziców/opiekunów i ludzi z którymi wybieracie się na koncert. Nie bierzcie ze sobą zbyt dużo rzeczy bo później będą wam przeszkadzać.

Ile kosztują koszulki, bransoletki i plakaty na koncercie?
Wszystko zależy na jaki koncert się wybieracie. Zazwyczaj są to ceny od 25€ za koszulkę i 5€ za bransoletkę czy tez plakat. Warto wcześniej sprawdzić czy ceny są podane na oficjalnej wykonawcy lub przekazywane przez innych fanów na Twitterze lub stronach fanowskich.

Mam nadzieje że chodź trochę wam pomogłam, jeśli macie jeszcze jakieś pytania zadajcie je pod postem. 
Udanego piątkowego wieczoru,
☆ Wika

poniedziałek, 26 października 2015

♔ Halloween ♔

1 komentarz:
Cześć i czołem! W dzisiejszym poście chcę z wami porozmawiać o najlepszej rzeczy na całym świecie - Halloween. Jest to śwęto, które tak właściwie "przyszło" do Polski i wiele osób jest zdania, że nie powinno się go obchodzić. Porównując Halloween w Polsce, a Halloween w USA to nasze jest jakąś porażką, ale zawsze coś!

(zdjęcie z tumblra joł)


Halloween to jedno z moich ulubionych świąt (wciąż nie mogę się zdecydować co kocham bardziej; halloween, moje urodziny czy boże narodzenie). Kocham wycinać dynię, straszyć małe dzieci(lol) i objadać się słodyczami. Jedyny minus to, to że wieczory są chłodne i przez to zabawa szybko się kończy przez doskwierające zimno. Reszta to same plusy - możemy przebrać się za kogokolwiek chcemy, dostajemy słodycze za darmo i możemy spędzić miło czas!

A wy obchodzicie Halloween czy raczej jesteście przeciwni? Za kogo przebieracie się w tym roku? Odpowiedzi piszcie w komentarzu!


miłego dnia,
caroline ♔ 


piątek, 23 października 2015

✿Ed Sheeran - Jumpers for Goalpst - recenzja filmu

2 komentarze:


Hejka ziomki, jak tam życie? Dzisiaj mam dla was kolejną recenzję filmu (normalnie nie chodzę tak często do kina haha). Jak widać po tytule i obrazku który jest wyżej, będę recenzować film Eda Sheerana. Ed jest dla mnie bardzo ważny, jego piosenki wchodzą głęboko w moją duszę, zawsze znajdę idealną piosenkę, która opisuje mój nastrój i uczucia. Ale nie będę sie rozpisywać nad moją miłością do niego, ponieważ wyszłaby z tego lektura dłuższa niż Krzyżacy, i mówię całkiem serio!
Więc, na początku była relacja z "zielonego"(ekipa Eda taka twórca i pomysłowa ohohoho) dywanu, tbh nie znałam nikogo z ludzi, których pokazali, oprócz Justina Biebera. No i tu się trochę powkurzam, bo taki ważny dzień - i mean, nawet Ed ubrał garniak! - a on przychodzi w czarnej bluzie, z czapką, podartych jeansach, no nie wyglądało to zbyt profesjonalnie, tak jakby 5 min przed przyjazdem zdecydował się tam pokazać. Dobra, koniec z Justinem, bo to nie jest post o nim.
Później wszystko przeniosło się do wnętrza kina, gdzie ed zaśpiewać 3 piosenki - Tenerife Sea, Bloodstream i  Thinking out Loud. Poodpowiadał na parę pytań, a później zaczął się film. Na każdej piosence zamykałam oczy i wyobrażałam sobie, że znowu jestem na Torwarze i czułam się jakbym rzeczywiście tam była ;'). Moim ulubionym momentem z filmu było to, gdy zaczęło się The a Team, ponieważ to jedna z moich najulubieńszych i najważniejszych piosenek rudzielca. Ogólnie to co chwila się śmiałam albo miałam łzy w oczach, rzadko który film wywołuje we mnie takie emocje, o ile w ogóle mogę nazwać to filmem, bo to było bardziej koncertem. No i uwielbiała sceny z kotami, ponieważ je uwielbiam, a Ed + koty na jednym ekranie to jest wombo combo które jak najbardziej mi się podoba! W sumie nie wiem co by tu jeszcze napisać, jeśli macie możliwość, to koniecznie idźcie obejrzeć to 3 listopada, bo znowu wtedy będzie puszczany w kinach, nawet, jeśli nie jesteście jakimiś turbofanami jak ja! Na przykład, wzięłam ze sobą przyjaciółkę, która nie jest jakąś jego wielką fanką, ale film bardzo się jej podobał!
Mam nadzieję, że już za 2 tygodnie gdy będę pisać notkę, to nie będzie to recenzja jakiegoś filmu lol.
A jeśli byliście, to podobało się wam? Napiszcie mi wsystko w komantarzach bo lubię takie rzeczy czytać!
Film oceniam na 10/10.
~

Już 4.11 pierwsza biografia Eda "Graficzna podróż" będzie dostępna w księgarniach! Kto z was zamierza ją przeczytać? :) tutaj *klik* możecie obejrzeć filmik o kulisach powstawania książki.
A czego możemy spodziewać się w książce? No cóż, całkiem sporo:
"Graficzna podróż to pierwsza opowieść o drodze, jaką przebył muzyk stając się międzynarodową gwiazdą. Książkę wypełniają wspomnienia Eda, ilustracje stworzone przez Phillipa Butaha – przyjaciela Eda z dzieciństwa i artystę odpowiedzialnego za graficzną oprawę jego singli i płyt oraz wyjątkowe fotografie.
Na kartach Graficznej podróży Ed wspomina swoje pierwsze muzyczne doświadczenia, zdradza źródła inspiracji oraz szczegóły dotyczące swoich nagrań i koncertów – aż do wydania drugiego albumu „X”. Dzięki książce odkryjemy, co napędza Eda na ścieżce artystycznej wędrówki i jak radzi sobie z oszałamiającym sukcesem. Dowiemy się również, czego jego zdaniem potrzebuje każdy młody muzyk, by zaistnieć w branży.

Wspomnienia Eda, jedyne w swoim rodzaju portrety Phillipa Butaha i świetne zdjęcia – wszystko to sprawia, że Graficzna podróż jest wyjątkową książką poświęconą wyjątkowemu artyście."

xoxo, wiki✿

wtorek, 20 października 2015

♡ my faves

Brak komentarzy:
Hejka naklejka, dzisiejszy post będzie raczej dla osób, które mają zamiar oglądać jakiś serial, ale nie mogą się zdecydować. Z racji tego, że ogladam ich dosyć dużo postanowiłam wam przedstawić i krótko opisać kilka moich ulubionych:
American Horror Story♡
ogólnie mowiąc jest to serial o tematyce paranormalnej, różnych chorobach psychicznych i zaburzeniach umysłowych. Każdy sezon opowiada inną historię, a o tym dowiedziałam się dopiero kiedy skończyłam pierwszy sezon i szczerze mowiąc myślałam, że dalej to będzie porażka, ale na szczęście się myliłam więc jak ktoś lubi takie klimaty to jak najbardziej polecam:) ostatnio zaczął się piąty sezon serialu, a z tego co mi wiadomo jest planowany kolejny

♡My Mad Fat Diary♡
opowiada o 16 letniej Rae, która wraca do domu po kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu psychiatrycznym. Dziewczyna stara się żyć normalnie i ukrywa swoje problemy przed znajomymi. Jeżeli ktoś z Was szuka czegoś o samookaleczaniu, braku akceptacji siebie etc to myślę, że właśnie znalazł:) serial ma 3 sezony i raczej już więcej nie będzie.

♡Orange Is The New Black♡
głównie jest o Piper Chapman, która została skazana do więzienia na 15 miesięcy za przemyt pieniędzy z narkotyków, spotyka tam swoją byłą kochankę Alex Vause, która była człohkiem międzynarodowego kartelu narkotykowego. Ale (na szczęście) nie jest on tylko o tym, serial ten opowiada historie kobiet różnego pochodzenia oraz personelu więzienia. Dodam, że gra tam Ruby Rose, może kogoś tym zachęcę, są 3 sezony serialu i nic mi nie wiadomo o kolejnych częściach

♡Teen Wolf♡
możecie mówić, że nie lubicie seriali o wilkołakach, ale ja sama tak mówiłam, a teraz nie mogę się od tego uwolnić i ostatnio zaczęłam go oglądać drugi raz, ale przejdźmy do rzeczy.
Bądźmy szczerzy, moim  zdaniem pierwszy sezon wcale nie był taki fajny, ale cieszę się, że udało mi się go obejrzeć i po tym wszystkim dotrzeć do kolejnego. Scott Mccall ze swojem przyjacielem Stilesem Stilinskim (mała uwaga: Dylan O'Brien) postanowili przejść się w nocy po lesie (bo właśnie to robią chlopcy w nastoletnim wieku) i jeden z nich, Scott, zostaje ugryziony przez wilkołaka przez co sam się w niego zmienia. W drugim sezonie dopiero wszystko zaczyna mieć sens i robi się coraz bardziej ciekawie. Moim ulubionym sezonem jak do tej pory jest trzeci i myślę, że tak zostanie do końca. Serial ma 5 sezonów, a w styczniu przyszlego roku wyjdzie 5b.

To na tyle, dziękuje każdemu z was z osobna za przeczytanie i mam nadzieję, że komuś pomogłam. A jakie są wasze ulubone seriale? Pochwalcie się w komentarzach:)
Miłego dnia, Karolina♡

piątek, 16 października 2015

☆ autumn leaves

1 komentarz:
☆ 
 Dzień dobry wszystkim tego pięknego jesiennego popołudnia. Nie wiem jak u was ale u mnie strasznie zimno, nie ma szans żebym jeszcze w tym roku wyszła w jesiennej kurtce.
Jesień do dla mnie czas zmian, nowa szkołą gdzie naprawdę praktycznie wszystko jest inne no i oczywiście podejmowanie coraz to ważniejszych decyzji w moim życiu. Strasznie dużo tego i przyznam że jeszcze nie do końca przyzwyczaiłam się do nowej szkoły i nowego systemu ocenia, ale wiem że będzie lepiej. A jak w szkole u was? (Dajcie mi znać w komentarzach na dole ;) )
W pierwszej notce wspomniałam że trochę interesuje się fotografią i makijażem, Dzisiaj skupimy się na tym trochę związanym z kosmetykami.
    
 Eveline cosmetics- sos dla kruchych i łamliwych paznokci
Od jakiegoś czasu mam problem z bardzo kruchymi paznokciami i odżywka od Eveline naprawdę mi pomogła, paznokcie są twardsze i nie rozdwajają się aż tak mocno, Jedyną wadą tego produktu jest to że stosunkowo szybko schodzi z paznokcia więc musimy pamiętać o regularnym nakładaniu.

                                                 
      Ziaja- masło kakaowe
Miałam całkiem duże oczekiwania co do tego kremu i niestety oprócz zapachu i ceny nic mnie nie oczarowało. Spodziewałam się dużo lepszej konsystencji i lepszego wchłaniania a niestety krem od Ziaji ma problem z tym i z tym niestety muszę powiedzieć że jestem na NIE jeśli chodzi o jego stosowanie na dzień, dużo lepiej sprawdza się w nocy, po wstaniu skóra jest dobrze nawilżona, jednak rano wchłania się jednak zbyt długo.


   Rimmel- lasting finish lipstick w kolorach: pink blush 006 i 077 asia
Z obu pomadek jestem bardzo zadowolona, mają świetne kolory, dobrze nawilżają usta i świetnie pachną. Jeśli chodzi o trwałość wytrzymuje ona ok.5h jeśli nic nie jemy, kolor schodzi równomiernie.

   L'oreal- volume million lashes
Bardzo podobają mi się dobrze rozczesane rzęsy, trochę mniej podoba mi się cena. Mimo niej tusz jest godny polecenia, nie kruszy się i nie podrażnia. Wychodzę z domu o 7 i wracam o 16 a moje rzęsy nadal wyglądają tak samo, ogromny plus.

Na koniec zostawiłam coś za co kocham jesień najbardziej: świetny nastrój do czytania książek. Jakiś czas temu sięgnęłam po Girl Online, jeśli często chodzicie do emipku i zwracacie uwagę na książki na pewno wiecie o której mówię. Szczerze spodziewałam się bardziej dziecinnej książki ale autorka mnie zaskoczyła i nie jest ona przeznaczona tylko dla najmłodszych.



Niedługo w księgarniach pojawi się jej kolejna część której kontynuacja nazywa się: GIRL ONLINE W TRASIE. Z okazji premiery kolejnej części przygód Penny wydawnictwo insignis organizuje konkurs, w którym możecie wygrać świetne nagrody m.in. instaxa i Ipoda nano!!!
Co trzeba zrobić? Musicie wstawić na instagrama z rzeczami które zabralibyście ze sobą w podróż, na zdjęciu obowiązkowo ma znajdować się pierwsza część Girl Online. Do opisu zdjęcia dodaj hasztagi #GirlOnlineWTrasie i #InsignisMedia i gotowe! Konkurs trwa do 3 listopada, powodzenia!
Regulamin konkursu i więcej o nagrodach znajdziecie tutaj: http://www.insignis.pl/news/details/237.html

Życzę wszystkim udanego weekendu i zachęcam was do komentowania postów
xoxo
☆ wika

wtorek, 13 października 2015

♔ Jak przeżyć bez telefonu? ♔

3 komentarze:
Cześć i czołem!! W dzisiejszym poście chciałabym porozmawiać z wami o czymś co dla niektórych jest ogromną tragedią, stratą i wszystkim co najgorsze. Jeszcze do niedawno ja również nie potrafiłam przeżyć bez telefonu, teraz to nawet o nim nie myślę. Gdyby nie to, że mój telefon zginął w tragicznym wypadku (spadł na ziemię 2 razy, a potem omal nie przejechał go samochód) to wciąż nie potrafiłabym bez niego żyć. Chce wam dzisiaj dać kilka rad, dzięki którym przyzwyczaiłam się do braku tego urządzenia. Może uda wam się ograniczyć używanie telefonu?

♔ Co robić zamiast grzebania w telefonie? ♔

Byłabym idiotką, gdybym powiedziała wam, że macie iść się uczyć (możecie to robić, nic się nie stanie jeśli otworzycie książkę i powtórzycie na sprawdzian). Oto moje propozycje co robić nudnym popołudniem:

♔ czytać książki (z całego serca polecam wam trylogie "Mroczne Umysły")
♔ spać
♔ spotkać się z przyjaciółmi 
♔ iść na spacer
♔ posprzątać w pokoju

Podaję wam te 5 rzeczy, które sama wykorzystuje od prawie 2 miesięcy i dla mnie są super. Spróbujcie chociaż przeżyć bez niego chwile i pochwalcie się w komentarzu ile dni, godzin(czy też minut) wytrzymaliście!

miłego dnia,
caroline ♔

ps nie namawiam was do tego, żebyście odcieli się od internetu czy coś
ps 2 mój telefon powróci gdy mój tata znajdzie czas, żeby odebrać go od naprawy
ps 3 jeśli napiszecie komentarz to dostaniecie ciastko, love


piątek, 9 października 2015

✿Karbala - recenzja filmu

Brak komentarzy:

Hejka naklejka, dzisiaj mam dla was recenzję filmu, na którym niedawno byłam w kinie. Jego tytuł (jest już w tytule posta ale cii) to Karabala. Ogólnie tytuł wziął się od nazwy irackiego miasta, w którym mieściła się siedziba lokalnych władz. Dokładnie to mieściła się w City Hall, które zostaje zaatakowane przez Al-Kaidę i sadrystów. Polscy i bułgarscy żołnierze mają za zadanie jej bronić. Mają jedzenie na 3 dni i noce, i właśnie przez te 3 dni bronią tego miejsca. Nie będę wam opisywać co się tam dokładnie stało, ponieważ wyznaję zasadę #NoSpoiler. Momentami tak wczuwałam się w ten film, że zdarzyło mi się parędziesiąt razy przeklnąć, a nawet parę razy naprawdę głośno. No cóż poradzę, że łatwo się ponoszę emocjom. Szczerze powiedziawszy, to był to jeden z lepszych filmów na jakich byłam, a filmy wojenne nie są moim ulubionym gatunkiem. Nie jest to wyciskacz łez, albo jakieś nie wiem co, w prawdzie jest pełno krwi, ale nawet osoby którym słabo się robi nawet na myśl o krwi nie będzie to przeszkadzać. Film ten pokazuje dużo heroizmu, bohaterstwa i honoru. Najbardziej nie podobała mi sie scena powtarzająca się w chyba każdym filmie wojennym, czyli w momencie konfrontacji jeden z nich się załamuje, a potem przełamuje i zamienia w prawdziwego mężczyznę. To takie typowe że aż śmieję się na takich scenach. 
Podsumowując, to film który polecam każdemu, warto jest go obejrzeć chociaż po to, by wiedzieć co tak naprawdę dzieje się w tamtej części świata. 
Film oceniam na 8/10.
xoxo, wiki✿

p.s. nie mam pojęcia o czym pisać posty, jeśli jest coś, co chcielibyście przeczytać to śmiało piszcie w komentarzach

poniedziałek, 5 października 2015

♡ Popularność ♡

1 komentarz:
Hej babies, w dzisiejszym poście chciałabym  poruszyć temat popularności.
Jak wiemy jest to cel, który wyznaczyła sobie większość ludzi na świecie.
Każdy człowiek wybrał inny sposób, mając nadzieję na szybki wzrost zainteresowania swoją osobą. Pozostaje nam tylko pytanie, po co?
No właśnie, dlaczego tak wiele to dla nas znaczy? Czy hejtowanie innych rozwiąże nasze problemy z samooceną? Czy zrobienie zdjęcia, dodanie postu czy nagranie filmiku na którym się ośmieszamy naprawdę wyjdzie nam na dobre, a może staniemy się obiektem kpin wśród swoich znajomych, a może nawet więcej niż tylko wśród nich. Czy bycie rozpoznawalnym na ulicy czy w internecie zrobi z kogoś lepszego człowieka? Niektórzy z nas są tak zaślepieni potrzebą popularności, że zapominają o tym, że szkoła podstawowa/gimnazjum/liceum lub technikum kiedyś się skończą, a razem z tym ich uznanie wśród rówieśników.
Pamiętaj tylko, że twojego przyszłego pracodawcę nie będzie interesowało to, ile lajków zdobyłeś pod zdjęciem czy to ile masz followers. Po ukończeniu szkoły nikogo już nie obchodzą żadne fejmiki.Te osoby zostają zapomniane i myślę, że śmiało mogę powiedzieć, że ci, którzy o nic się tak naprawdę nie starali osiągają znacznie więcej, dzięki trudom i pracy, którą włożyli w swoją edukację kiedy pozostali walczyli o popularność.
Nie miałam na celu nikogo urazić, napisałam to dlatego, żeby uświadomić Wam co tak naprawdę się liczy.
Ps. Dziękuję każdemu kto wytrwał do końca za przeczytanie
Ps2. Prosiłabym o szczere komentarze, bo jest to mój pierwszy post na moim pierwszym blogu

Miłego dnia,
Karolina♡

poniedziałek, 28 września 2015

♔ autumn ♔

3 komentarze:
Cześć i czołem! W dzisiejszym poście chciałabym z wami porozmawiać o magicznej porze roku - jesieni. Jesień znacznej większości ludzi kojarzy się ze sweterkami, herbatą i dobrą książką. Dla mnie kojarzy się ze szkołą, zimnem i chęcią przespania cały dzień, ale shh, nie będę wam psuła jesieni, zostańmy przy swetrach, herbatkach i książkach.
(zdjęcie z tumblra pozdrawia)


Początek jesieni równa się z początkiem szkoły, a początek szkoły równa się z końcem wakacji. Niestety to koniec upalnych dni, spania do której się chce i oglądania seriali 25/8, ale hej, głowa do góry, bo za 270 dni to do nas wróci! Czas leci bardzo szybko i zanim się obejrzymy będzie już zakończenie roku szkolnego. Wracając do jesieni - świat pokryje się kolorowymi liśćmi, dni będą chłodniejsze, a z drzew spadną najlepsze owoce na świecie - jabłka. Fakt, kalendarzowa jesień już się zaczęła, ale ona jest jakaś oszukana, ponieważ na ulicy znalazłam zaledwie kilka liści, na dworze jest +18°C a jabłka wciąż są niedojrzałe. Mimo wszystko czuć w powietrzu jesień. Nie przedłużając, jesień jest moją drugą ulubioną porą roku. A jak z wami? Lubicie jesień? Jaka jest wasza ulubiona pora roku?

miłego dnia,
caroline ♔

czwartek, 24 września 2015

✿Jak nie dać się zabić przez szkołę?

3 komentarze:
Siemanko cudowni ludzie, w dzisiejszym poście zajmę się super interesującym i ważnym tematem. Jak pewnie zauważyliście po tytule, będę mówić o naszej oazie spokoju, ostoi radości i ziemi obiecanej - szkole.
Mianowicie, mam parę patentów które lubię wykorzystywać i serio działają. Tą notkę o tym jakże cudownym i interesującym temacie podzielę na parę punkcików żeby to wszystko jakoś ładnie wyglądało.
Więc na początek może zacznę o mojej rutynie uczenia się. Szczerze to w gimbazie totalnie olałam sobie naukę, praktycznie nie odrabiałam zadań i nie uczyłam się i będę tego żałować do końca mojego życia. Teraz, jakowoż iż gdyż że w końcu jestem w LO(profil lingwistyczny (wow tak bardzo bezprzyszłościowo wow)) postanowiłam wziąć się za siebie i ustaliłam sobie kropka w kropkę jak będzie wyglądać teraz moje życie, bo lubię planować. Jest to czymś w rodzaju mojego hobby(??) ale to zostawię na inny post. Okej, teraz przejdę w końcu do mojej rutyny:

✿Zaczynam odrabianie zadań i naukę o 16:00
✿Zwykle robię sobie herbatkę, bo po prostu lubię herbatkę
✿15 minut przed nauką lubię sobie przewietrzyć pokój, żebym miała w nim trochę świeżego powietrza
✿W pokoju muszę mieć idealny porządek, ponieważ wtedy nie potrafię się na niczym skupić
✿Zaczynam naukę od robienia zdań na lekcje, które mam na następny dzień, a zadania z przedmiotów które mam tylko raz w tygodniu zostawiam na weekend
✿Po odrobieniu zadań przeczytam ze 2-3 razy tematy na następny dzień, tak na wszelki wypadek
✿Uczę się do 20, czasami 21 a jak już mam jakiś sprawdzian to do 22
✿Co pół godziny robię sobie 10-minutową przerwę żeby się nie przemęczyć

W sumie to nie wiem po co wam moja rutyna, ale mam nadzieję że ktoś się tym zainspiruje, bo mi to pomaga. Chociaż w sumie każdy ma swój sposób na naukę. Kolejny punkcik mojego zacnego monologu(dlaczego ja używam takich słów) to parę trików i sposobów w jakich ja się uczę. Nie ma ich w prawdzie dużo bo głównie skupiam się na przedmiotach humanistycznych, a resztę byle zdać. No to chyba zacznę bo jak się rozpiszę to będzie głupio:

✿Języki: nowych słówek uczę się na zasadzie pisania słówka i jego tłumaczenia na okrągło Mniej więcej tak to wygląda:
(wow tak bardzo pomocne)(kliknijcie w zdjęcie to się powiększy) Jeśli myślicie sobie że to męczące to macie rację, ale po 3 słówku już piszecie to automatycznie i po prostu samo wchodzi wam do głowy.
✿Języki ciąg dalszy: do nauki słówek mam jeszcze jeden sposób, ale to jest takie rozległe że musiałabym na to zrobić osobny post a nie wiem, czy chcielibyście czy nie więc no. To jest moja super własna wymyślona i opatentowana przeze mnie rzecz, jeśli chcecie to napiszcie w komentarzu haha
✿Historia: 1410, 1989, 1517, 1866, 1767 itd. o nie! Tyle dat do zapamiętania, co ja zrobię?!?!?! Więc, na to też mam sposób. Może trochę dziwny i bezsensowny,a le dla mnie działa. Np weźmy sobie rok 1434 śmierć Władysława Jagiełły. Jak ja zapamiętuję tą datę? Myślę o tym jakby to była godzina, czyli 14:34(trzynasta trzydzieści cztery - Śmierć Władysława Jagiełły). Nie wiem czy wam to dobrze wytłumaczyłam, bo nie jestem w tym dobra.
✿J. polski: Lektury - nie martwcie się, ja też ich nie lubię. No właśnie. "Nie lubię" od razu wychodzimy z założenia że "lektura" to coś złego, okropnego, be, fu itd. i od razu odchodzi nam chęć na przeczytanie tego. Czasami warto sobie pomyśleć "a może nie będzie takie złe" i po prostu przeczytać. Nie marnować czasu na internet i np godzinkę przed spankiem sobie przeczytać trochę. 
✿Wszystkie przedmioty: Warto jest się nauczyć teraz tematów z którychś przedmiotów i zgłosić się do odpowiedzi teraz, żeby mieć już całe półrocze z głowy, to strasznie pomaga i to łatwa ocena.
✿Wszystkie przedmioty cd.: Uważaj na lekcjach - im więcej zapamiętasz tym mniej nauki będziesz mieć w domu.

Teraz już nic więcej mi nie przychodzi do głowy, cry:( Jeśli coś jeszcze wymyślę a wy chcielibyście wiedzieć coś to napiszcie w komentarzach bo z chęcią to zrobię. 
I na koniec coś, co lubię nazywać tekstami motywującymi, bądź też po prostu coś co mi poprawia humor.

✿Pamiętaj, że nigdy nie nauczysz się wszystkiego na 100%.
✿Jeśli myślisz sobie, że nauka ssie, to pomyśl sobie też jak ssie dostanie 1.
✿Nie chcesz chyba potem patrzeć do tyłu i myśleć "mogłam zrobić to lepiej"?
✿Im więcej będziesz pracować teraz, tym więcej osiągniesz w przyszłości.
✿Uwierz w siebie. Potrafisz więcej niż myślisz.
✿Możesz to zrobić. Koniec.


Mam nadzieję że podobała wam się notka xoxo, Wiki✿

środa, 23 września 2015

☆ instax mini 8

2 komentarze:


Dzień dobry pierniczki, (ah te świąteczne klimaty; piosenka mniej świąteczna, ale to nic)
przybywam do Was dzisiaj z jedną z moich nowych pasji, fotografią. 
Nie jestem w tym jakaś świetna, nigdy nie byłam na żadnym kursie, nie czytałam książki na temat fotografii, ogólnie to kompletne 0 jeśli chodzi o jakieś głębsze informacje na ten temat. Zdjęcia robię bo lubię, tak jak większość z was, nie wyobrażam sobie mojego życia bez robienia zdjęć wszystkiemu co mnie otacza w każdym możliwym temacie i czasie. Dwa miesiące temu stwierdziłam że chciałabym uwieczniać takie chwile i mieć je wydrukowane, zamarzyło mi się aby przyczepić te ładniejsze na ścianie żeby przypomniały mi o wszystkich dobrych chwilach w moim życiu. Widziałam setki zdjęć instaxów na instagramie i innych portalach społecznościowych, więc sprawdzałam informacje o nich na samym początku. Długo szukałam informacji na ich temat, ciężko było mi się przekonać do tego pomysłu bo żadna ze znalezionych informacji mnie nie zadowalała. Aparat jak możecie się domyślić, kupiłam, stoi bezpiecznie na półce i czeka na swój moment. Ponieważ sama nie potrafiłam znaleźć informacji których szukałam postanowiłam je tu wszystkie zapisać, z nadzieją że ktoś tak jak ja dwa miesiące temu będzie potrzebował pomocy.
    
                                              

instax mini 8 od fuji film
Cena: od 327 zł (empik)
Ceny wkładów: ok. 38 zł; 3,8 zł na jedno zdjęcie (w zestawie po 20 zdjęć wychodzi taniej ok. 3, 35 na jedno zdjęcie)
Informacje techniczne: http://www.instax.pl/Instax-8.html


                                          

                                             

Zdjęcia razem z ramka mają wielkość karty kredytowej, wizytówki itd. Wywoływane są zaraz po zrobieniu, po 5 minutach zdjęcie jest gotowe i pełne kolorów. Do naszego instaxa potrzebujemy dwóch paluszków typu AA (tak chodzi o baterie).

                                             

                                               

Skąd wiemy kiedy zdjęcia się kończą?
Z tył przy klapce na wkłady zmienia się ich liczba.
Większość osób myśli pod klapką z tył znajduje się ekran z podglądem na zdjęcia, muszę was jednak rozczarować, zdjęcie jest widoczne dopiero po wydrukowaniu. Pod klapką jest tylko miejsce na wkłady.

                                                         

                             

Jeśli chodzi o minusy tego aparatu jest parę i to bardzo ważnych; tak jak już wspomniałam wyżej nie możemy zobaczyć zdjęcia zanim je zrobimy, dlatego może zdarzyć się że nasze zdjęcie wyjdzie zamazane. Inną ale nadal dość poważną wadą są często zbyt rozjaśnione zdjęcia, (widać to na zdjęciu wyżej) jeśli  będzie robić zdjęcia, a słońce świecić dosyć mocno (niekoniecznie na tle zdjęcie) wyjdzie ono bardzo, bardzo jasne przez co jego większość będzie po prostu niewidoczna.

                                                           
Co do plusów; aparat nie jest duży, ani ciężki, bez problemu mieści się w torbie. Zdjęcia robią się szybko i dobrze wychodzą w pomieszczeniach. Jest to również świetna pamiątka, a nasze wszystkie zdjęcia świetnie wyglądają razem, bez problemu możemy przywiesić wszystkie na ścianę. Dodatkowo baterie w tym modelu starczają na dłuższy okres niż w poprzednich wersjach instaxa (producent zapewnia nas że baterie starszą nam 10 wkładów-100 zdjęć)

                                                       
Jeśli macie jeszcze jakieś co do aparatu pytania piszcie w komentarzach pod tym postem :).
Mam nadzieję że pomogłam wam chociaż troszkę, polecam się na przyszłość.

                                                                       miłego dnia i byle do piątku
                                                                        xoxo
                                                                       ☆ wika

poniedziałek, 21 września 2015

Hannah Montana czy kotki i pianki? Świat sie nigdy nie dowie

2 komentarze:
♡☆♔
Cześć wszystkim, jesteśmy czwórką fangirls, które spędzają sporo czasu w internecie nie robiąc nic produktywnego i stwierdziłyśmy, że w czwórkę założymy blog, by nasza internetowa egzystencja pozostawiła jakiś ślad. Będziemy pisać tu o wszystkim i niczym: od makijażu, przez podróże do słodkich kotków. Mamy nadzieję, że spodobają wam się nasze wypociny.


Jestem Wiki, i żeby można było mnie odróżnić od drugiej Wiki, będę przy swoim imieniu dawała ten cute kwiatek ✿. Wszyscy znajomi z mojego otoczenia mówią że zachowuję się dziecinnie, co jest prawdą ale ja po prostu nie chcę dorosnąć. Kocham Harry'ego Pottera, najczęściej słucham muzyki alternatywnej i pop. Uwielbiam filmy Disneya, nie wyobrażam sobie bez nich życia. Mam kota Maję (mam alergię na koty ale co tam). Moją ulubioną porą roku jest jesień, ponieważ to oznacza grube sweterki, świeczki, gorącą herbatę i czekoladę, deszcz i tak, dalej, mogłabym wymieniać powody bez końca. Uwielbiam pianki, watę cukrową, żelki misie i wszystko co czekoladowe.


Hai baibes, mam na imię Karolina (nie próbujcie mnie tak nawet nazywać), ale wolę jak mówi się na mnie Karola. Zebyście mnie odróżnili od drugiej Karoli, będę dodawała korone. Nie wiem co tu dużo o mnie mówić lol, mam obsesje na punkcie Matta Espinosy, kawy i kotów. W wolnym czasie czytam książki i się uczę. Oh, no i jeszcze pije kawę. Mam fejka Sabriny Carpenter (pozdrawiam ludzi z fejków, którzy to czytają lol). Jeśli chodzi o muzykę to głównie słucham popu. Ostatnio zaczęłam się interesować modą. Tak jak reszta tutaj, oglądam youtuberów (głównie Zoelle). 


Hejka, jestem Karolina. Tak więc, nie wyobrażam sobie zycia bez seriali, a w szczególnosci teen wolfa. Kocham Dylana O'Briena i Troye'a Sivana ponad wszystko, a poza tym moimi idolami są takze janoskians i years&years. Nie mam pojęcia co tu jeszcze mogę dodać więc napiszę, że kocham zimę, świeczki i mam obsesję na punkcie swojego tumblra i reese's. Jeśli chodzi o muzykę to raczej się nie wypowiem, bo słucham naprawdę prawie każdego rodzaju. Żebyście mnie odróżnili będę dodawać serduszko.


Hejka, cudowni ludzie, mam na imię Wika (ja zostałam obdarowana tą magiczną ☆). Jestem dużym dzieckiem, które niestety powoli zaczyna dorastać i zdecydowanie nie jest z tego zadowolone. Uwielbiam czytać książki, słuchać muzyki i spędzać większość swojego życia w internecie tj. nic specjalnego. Jestem urodzona marzycielka, kocham ustalać sobie cele i dążyć do nich (nie ma znaczenia jak bardzo nierealne są), jednym z nich jest odwiedzenie Nowego Jorku. Od paru miesięcy interesuje się makijażem i cały czas uczę się o nim czegoś nowego. 

♡☆♔